• Wpisów:712
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 00:37
  • Licznik odwiedzin:14 434 / 3668 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kurwa
Jestem rozjebana na wszystkie strony!
Nie mam pojecia co ze soba zrobic.
Nudzi mi sie.
Nudzi mi sie moje zycie.
Mam urlop, mnostwo wolnego czasu,
a kazdy dzien mija tak samo beznadziejnie
Mam czas - nie mam pieniedzy
Odwieczny problem, zawsze mi ich brakuje
Ciagnie mnie zeby sie wyrwac, pojsc gdzies, zabalowac
Jest dobra ekipa na balet,
Taka jaka byla jakis rok temu,
I taka jakiej juz dawno nie bylo
Ale ja nie moge dolaczyc
Powodem jest oczywiscie A
Tak kurewsko brakuje mi tych czasow,
Kiedy moglam robic co tylko chcialam
Kiedy nikt mnie nie ograniczal

A nie ufa mi zbytnio, wiem to.
Nie chce abym byla sama nawet jeden wieczor.
Kiedy mowie (tak jak np dzis)
Ze juz raczej nie wyjde, zostane w domu, bo musze Sie wykapac itd,
On nie wierzy do konca
Dzis juz podsumowal, niby zartem, ze cos szponce (motam)
Wybronilam sie i powiedzialam z lekkim wyrzutem,
Dlaczego sadzi, ze skoro ide na noc do domu,
To od razu musi byc tak, ze cos kombinuje
Nadeszla chwila powagi i A pytal, czy mu ufam.
Powiedzialam, ze tak.
Po czym zapytal czy moze ufac mi i czy nie ma sie o co bac
Na to z jeszcze wiekszym przekonaniem odpowiedzialam,
Ze moze byc spokojny i ufac
Przytulil i powiedzial, ze bedzie ufal.


Ale pewnie i tak nie bedzie.
Nie mozna sie przeciez tak nagle wyzbyc wszystkich podejrzen, jakie sie wczesniej mialo i zaufac w stu procentach....
  • awatar Gość: @PlastikowaBarbie: dokladnie. nja np. nikomu nie ufam w stu%, moge ufac nawet w 99, ale nigdy w stu.
  • awatar Gość: he mam podobny problem do Twojego.. tyle ze ja nie raz klamalam i zdradzalam, dlatego moj facet mi nie ufa i nigdzie bez niego NIE MOGĘ wyjsc.. ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
poszlam po papierosy
i co dodatkowo kupilam?
oczywiscie
WIELKA PACZKE CZIPSOW
juz mi sie nawet nie chce pisac,
ze dieta, w ktora sie tak wkrecalam, poszla w chuj
wyluzowalam po calosci i wpierdalam juz na luzie
jak to sie mowi?
spoczelam na laurach....
 

 
Myslalam, ze starczy mi papierosow - nie starczylo
ubieram sie i ide zaraz do nocnego po fajki
ten nalog jest juz zdecydowanie silniejszy od mojej "silnej" woli
tak wiec majac w portfelu ostatnie 15 zl, z 700 zl
ktore mialy mi starczyc od 15 lipca do 12 sierpnia
ja kupuje paczke papierosow

przysiegam, ze nie wiem, co zrobie jutro albo pojutrze, bo tej paczce, po ktora zaraz ide, daje czas gora do jutra po poludniu...
 

 
Wreszcie w domu.
Zwykle nie lubie tu siedziec i zamulac, ale ostatnio nie ma mnie tu prawie wcale, dlatego teraz chwilowo ciesze sie, ze tu jestem....
W ciagu jakis ostatnich 10 dni, chyba tylko dwa razy spalam u siebie w domu, ciagle jestem z A, u A.
Cholernie mnie pilnuje. Mocno, duzo za mocno.

Zaczynam sie meczyc, zaczyna mnie to wszystko nudzic. Potrzebuje odskoczni, zabawy.
I tym sposobem wlasnie, wczoraj wpadlam w dol.
Siedzielismy na chacie u A, razem z trzema kolegami jeszcze. Pilismy wodke.
Kameralnie w chuj, nie wiem po co to w ogole bylo
Wypic po pare kielonow, i co dalej? Polozyc sie spac?
Nudzilam sie przy nich niemilosiernie.
Chcialam pojsc do klubu, na balety.
Niewazne czy z nimi, czy bez nich, po prostu chcialam wyjsc.
A caly czas zerkal na mnie czujnym okiem, bo przyszlo mi pare smsow.
Znajoma pisala, nakrecala mnie na balet...
Myslalam, ze nie usiedze, chcialam wyjsc, tak bardzo chcialam wyjsc.
Raz nawet zaproponowalam im, zebysmy gdzies poszli, ale odwieczny problem jak zwykle dal sie we znaki - brak kasy.
Jak mnie to wkurwia! Na jaranie zawsze zamotaja chajs, na jakies wyjscie juz nie.
Moze to glupie, ale zdolowalam sie strasznie.
Prez jakies 2 godziny nie oddzywalam sie w ogole.
Totalnie sie wylaczylam. Gralam na komorce w jakas durna gre i caly czas myslalam co wymyslic.
W koncu, kiedy wszyscy zaczeli sie zbierac, dotarlo do mnie, ze nie mam sie co ludzic. Jestem bez szans.
Nie moglam nic zrobic.
Kiedy wyszli, A zapytal co sie ze mna dzieje, o czym tak rozmyslam.
Powiedzialam, ze nic sie nie dzieje, ze po prostu sie zamulilam.
Nie uwierzyl, drazyl dalej, z kim pisalam, dlaczego nic nie mowie itd.
W koncu powiedzialam, zeby dal mi spokoj i rozlozyl lozko bo chce isc spac.
Zrobil to, o co prosilam a sam zalaczyl jakas gre na kompie i zaczal grac.
Ja lezalam obok na lozku i patrzylam w sufit.
Czulam sie tak chujowo.
A pogral jakies 10 minut, potem rozebral sie i polozyl kolo mnie.
Nic nie mowil, ja zreszta tez nie.
Lezelismy tak chwile kompletnie nie dotykajac sie. Przytulilam go.
A zawsze przytula jeszcze mocniej i ladnie glaszcze, tym razem nic
W koncu po jakis pieciu minutach nie wytrzymalam i odsunelam sie, A po chwili odwrocil sie do mnie plecami.
Lezalam dluga chwile na wznak, ale pozniej tez sie odwrocilam. A od razu sie zreflektowal, sam sie odwrocil w moja strone i znow zaczal pytac; co ja robie, co sie ze mna dzieje, nadal powtarzalam, ze nic i w koncu odpuscil.
Lezelismy tak kolo siebie chyba z 10 minut, znowu bez slowa.
W koncu doszlam do wniosku, ze nie chce go karac, za to, ze sama mam jakies chore zjazdy, to nie jego wina...
Przysunelam sie blisko i wtulilam w niego, powiedzialam, zeby sie nie martwil, ze wszystko jest w porzadku, pocalowalam.
Zmiekl od razu.
Zaczal calowac, przytulac.

Wiem, ze kocha, szkoda tylko, ze ja nie...
 

 
kurwa kurwa kurwa
i stalo sie
a juz mowilam, ze nigdy wiecej bez gumki
musze zaraz umowic sie na wizyte do ginekologa
prosic o recepte na tabletki 72 godz po i zapierdalac do apteki
kurwa mac, boje sie
  • awatar Lady Bo$$: Najlepiej bierz tebleki.
  • awatar Gość: i Ty tez.. ;p :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
wrocilam wlasnie do domu...
i nie wiem co robic.
isc spac, czy siedziec tutaj?
A pojechal do pracy, jak zwykle przeze mnie sie spoznil;p
ja juz od tygodnia chodze cala obolala i wszytsko mnie swedzi
troche ostatnio przegielam z opalaniem jak bylam u siostry
i teraz w efekcie schodzi mi skora z plecow i ramion
z twarzy juz zeszla
najgorsze te ramiona, naprawde wyglada to obrzydliwie,a do tego boli i maxymalnie swedzi

ogolnie to nie wiem co sie ze mna dzieje, ale ostatnio strasznie czesto mysle o K
wchodzac na gg od razu zjezdzam z lista nizej i patrze czy jest dostepny
ale niestety, nie ma go w ogole...
zreszta...
czego sie tu spodziewac....
on jest tylko wtedy, kiedy ja nie chce aby byl...
 

 
wczoraj A nic nie jaral
nigdy przesadnie nie naciskalam go, zeby rzucil
ale wie nie lubie tego i nieraz zdarza mi sie cos dojebac o tym;p
dzis A stwierdzil, ze postara sie rzucic
ale ja sama nie wiem, czy tego chce?
chyba nie chce zeby tak wszystko dla mnie poswiecal
poczuje wtedy sie za bardzo pewnie
 

 
w srode wyjechalam na dwa dni pod namioty do siostry
A wiedzial, ze pojechalam, powiedzialam mu
w piatek wrocilam, byl maly melanzyk
ale tak stromnie tylko, bo w sobote miala byc dobitka
mielismy jechac na grila a potem na balety gdzies uderzyc
ale oczywiscie bylo za duzo osob z roznych klimatow i za chuja nie moglismy sie dogadac jaki klub wybrac
gdyby nie to, ze nie chcialam wchodzic do mojego klubu, to na pewno ich bym tam zaciagnela
ale niestety ta opcja odpadala i tak naprawde sama nie wiedzialam gdzie bym chciala wejsc
wiec tym zaczely zarzadzac jakies inne typki
o nieco dziwnym guscie muzycznym
oczywiscie znowu chodzilam wkurwiona maxymalnie
przez to wszytsko klocilam sie z A....
potem zrobilo sie spokojniej
A mnie lekko zszokowal
zaczal walic takie wyznania, ze az mi szczena opadla
pozniej poszlismy do niego
do domu wrocilam dopiero dzis po 9

widze ze bardzo mu zalezy
nie sadzilam, ze tak mocno, ale teraz juz wiem
widze jak na mnie patrzy, jak tuli.
tylko nie wiem co ja czuje
boje sie, ze to wszystko poszlo za daleko
ze w koncu do mnie dotrze, ze "to nie to"
ze bede musiala zerwac, i nie bede umiala
nie chce go tak ranic, ale chyba juz to zrobilam
pozwolilam mu sie zakochac, a sama sie nie zakochalam....
 

 
troche sie dzialo
troche naodpierdalalam
w poprzedni weekend bylam w klubie
lekko podjebana,wdalam sie w bojke z jakimis sukami
wyprowadzil mnie ochroniarz
stalam pod klubem i wrecz plonelam z wkurwienia
chcialam znalezc te szmaty i zajebac
nie wytrzymalam i wjebalam sie z powrotem do klubu,znowu wyprowadzila mnie ochroniarz
w akcie furii oberwalo sie i jemu
i znowu stalam przed klubem i szalalam ze zlosci
i nagle nie wiadomo skad obok zjawil sie A
baaardzo niepotrzebnie...
zaczal mi robic wyrzuty i jazdy
i zaczela sie jazda
nie moglam go sluchac, tak strasznie mnie wkurwial
odeszlam - chcialam wrocic do domu - SAMA
A jednak byl tak uparty ze cala droge do domu szedl ze mna
mimo ze krzyczalam, wrzeszczalam, bluzgalam na niego, odchodzilamw inna strone
pod brama znowu powiedzial o jedno slowo za duzo i w efekcie jeblam drzwiami i weszlam do srodka, zostawiajac go pod brama
prawda jest taka, ze nie wiedzial o co chodzi, a robil tylko wyrzuty
pozniej w nocy pisalismy jeszcze smsy
na drugi dzien wylaczylam telefon
bylo mi wstyd
za te wszystkie jazdy
taki wewnetrzny wstyd, ze zachowalam sie jak nienormalna,
do A jednak nie mialam zamiaru sie oddzywac
nie chcialo mi sie z nim nawet widziec
telefon wlaczylam we wtorek ok 21, bylam wtedy na piwie z przyjaciolka
po jakiejs pol godzinie dostalam smsa od A
od slowa do slowa i ustawilam sie z nim
przyszedl z ziomkami do parku, w ktorym ja bylam z R
pierw lekka olewka, ale pozniej piwo, ktore pilam zaczelo mi wchodzic w glowe
w pewnym momencie po prostu podeszlam i usiadlam mu na kolanach,
co zrobil A? to co myslalam, po prostu mnie przytulil
pozniej nocowalam u A
w nocy w ogole nie rozmawialismy o sobocie, dopiero na nastepny dzien
stalismy na przystanku i czekalismy na tramwaj
A przytulil mnie mocno i powiedzial, ze przeprasza, za to ze mnie wtedy zdenerwowal i,
ze nigdy wiecej nie chce sie ze mna klocic

chyba zalezy mu bardziej niz myslalam....
 

 
mi juz chyba na gar siadlo
stwierdzam, iz nie jestem chyba do konca normalna!
glupia histeryczka, wariatka, furiatka, pojebana
taka jestem
wstyd mi za siebie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
dzisiaj balety
to pewne
A cos tam szpoci, zeby zamotac siano, ]
ale ogolnie ciezko mu idzie, to po pierwsze
a po drugie, nikt od nas z parafii nie chce isc
wiec jest duze prawdopodobienstwo, ze pojde bez nich
gorzej tylko jak A zdecyduje sie isc ze mna sam
wtedy bede musiala byc grzeczna i latac kolo niego, bo przeciez nie moge go zostawic samego i balowac z kolezankami...
ale mam nadzieje, ze sam nie pojdzie
to by bylo glupie....
 

 
przyszedl okres
a razem z nim bol brzucha
i to tak straszliwy, ze czuje sie jakbym miala zaraz umrzec
zdycham
 

 
wszytsko jest nie tak
mialam isc na urlop juz od jutra
a ide od srody dopiero
a szczerze mam juz dosyc, i widac to wyraznie
jestem cyniczna, ironiczna, chamska i ciagle sie spozniam
jak tak dalej bedzie to dostane buta i pojde na wieczny urlop
a tego bym nie chciala

drugie
ostatnio zgubiam portfel, na sobotnim melanzu
bylo w chuj mocno, wiec zupelnie nie mialam pojecia gdzie moglam go zgubic
wszytskie dokumenty, dowod, karta, no wszytsko tam bylo
troche sie wkurwilam, bylam w urzedzie, w banku zablokowalam karte
na policje mialam isc jutro
ale dzisiaj przychodze do domu, a tu niespodzianka
matka wrecza mi moje wszystkie dokumenty
razem z nimi jakas karteczke
czytam

"wysylam panstwu dokumenty corki, prosze sprawdzic zawartosc. sa tam narkotyki i prezerwatywa. moglam to zawiesc na policje, ale dlaczego macie panstwo byc wzywani na policje przez cpunke corke"

chwile pozniej matka pokazuje mi 2 male folie
w jednej okolo gram ziola,
w drugiej mniej wiecej tyle samo bialego


i teraz pytanie
skad kurwa narkotyki??
jakie narkotyki??
na pewno nic nie motalam, wiec ze to na stowe nie moje
ale skoro nie moje to czyje narkotyki byly w moim portfelu??
sa dwie opcje
jedna to taka, ze ktos dal mi to na przechowanie
tylko teraz szereg pytan, kto to byl, czemu tego ode mnie nie wzial i czemu w dalszym ciagu sie o to nie upomina??
to mnie dziwi

druga opcja to, ze ktos podlozyl mi taka swinie, zeby zrobic przypal na chacie
tylko musialby to byc ktos, z kim balowalam w te weekend
fakt, ze przewinelo sie sporo osob, ale znam te osoby i nie wydaje mi sie aby ktos mnie na tyle nienawidzil
jestem zupelnie zbita z tropu
nie mam pojecia skad to bylo w moim portfelu
mowie kolejny raz : SZOK< KURWA SZOK
  • awatar Gość: o kurva :o
  • awatar love is enough: mialam kiedys podobną sytuacje,narozrabialam na wycieczce szkolnej,a życzliwa koleżanka zadzwoniła do mojej matki i wszystko jej wyspiewala :/
  • awatar WyrachowaNa: ładny kociol wspolczuje jakby moja matka cos takiego dostała to policzone moje dni....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
modle sie w panice o okres
do weekendu powinnam dostac
jesli nie dostane to nie wiem co to bedzie
modlcie sie za mnie
sram w gacie ze strachu
aaaaaaa
  • awatar Pęknięty Kubek: pomodlilabys sie zeby wojen na swiecie nie bylo!!! ale mam nadzieje, ze to tylko falszywy alarm
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
wkurwiona jestem
drazni mnie wszystko
nie wiem dokladnie o co mi chodzi, ale mam ochote komus przyjebac
do urlopu jeszcze rowno tydzien
nie moge sie doczekac
mam dosyc tej pracy
tej pierdolonej pracy
chce spac do 16, lazic gdzie chce i do ktorej chce
po prostu sie opierdalac
 

 
Dawno mnie nie bylo. Dawno nie pisalam. W sumie to nie wiem czemu, bo nie jestem az tak zabiegana, aby nie miec czasu na napisanie jednej notki. Ale jakos tak po prostu - nie chce mi sie...
Postaram sie jednak cos napisac...
A wiec po pierwsze - włosy. Wiadomo, cale polamane, przesuszone, zniszczone na maxa, a koloru jeszcze nie zrownalam, pomimo tego, ze w ciagu dwoch tygodni rozjasnialam je 3 razy.
Na razie dalam sobie spokoj, bo nie chce zostac łysa...

Po drugie - dieta. Wiadomo, raz lepiej, raz gorzej. Ale ciezko jest mi sie ogarnac. Stoje na jednej wadze juz spory czas i nic za bardzo nie idzie w doł...
POtrzebuje jakiejs motywacji i silnej woli, bo boje sie, ze chyba spoczęłam na laurach...

Po trzecie - A. Tytul tej notki tyczy sie wlasnie jego... Nie bede opisywac tych wszystkich baletow, na ktorych w tym czasie bylam bez niego, i na ktorych robilam co chcialam.
Ja nawet sama nie wiem po co to robie i czego szukam, ale wiecznie czegos mi brakuje...
RAz bym miala nawet konkretny przypal, bo twierdzilam, ze siedze w domu, a okolo czwartej w nocy zaczelysmy z przyjaciolka dzwonic do kolegi i tak sie felernie zlozylo, ze wszytskie te polaczenia, raz ode mnie raz od kumpeli, widzial A. Az w koncu odebral, na szczescie nie ode mnie, ale od przyjaciolki. Dobrze ze tamten ziomeczek mi wszytsko sprzedal, bo inaczej to ja bym byla sprzedana. Wiadomo, A wypytywal cwanie. Myslal, ze na czyms sie na pewno potkne, ale wybrnelam z sytuacji perfekcyjnie, udajac, ze dzwonilam do tamego kolegi na prosbe mojej przyjaciolki, ktora w tym czasie byla na baletach i prosila mnie zebym do niego zadzownila, bo ona nie moze sie dodzwonic....
W moim odczuciu na 95% procent uwierzyl, bo pozniej przestal byc taki ąkły, stal sie mily i uczuciowy. Chyba sie stesknil - nie widzielismy sie wtedy tydzien czasu....
Teraz na razie jest spokoj.
Tylko ciekawe na jak dlugo. OStatni raz na baletach bylam w srode, tydzien temu i jesli mam byc szczera to dzis tez bym chetnie poszla.
Kurewsko mnie ciagnie zeby poszalec. Uwielbiam szalec i robic co chce. Byc niezalezna, miec wszystko w dupie.
I juz wiem tez, ze powinnam zerwac z A, bo z tego nie bedzie milosci, moze byc jedynie afera...
Wiem, ze to przeze mnie, ja wszystko zniszczylam.
Z moich uczuc zostalo juz niewiele, chociaz moze tak naprawde nigdy wiele ich nie bylo?
Sama nie wiem, zreszta to juz niewazne.
Wczesniej nie moglam wytrzymac dwoch dni bez napisania chociazby smsa, albo spotkania. Teraz zaczelo mi to wisiec.
Natura zdobywcy - poki nie jestem kogos pewna i nie moge go zagarnac, to walcze.
Jak juz zdobede, to przestaje mi zalezec...
Wtedy, kiedy tydzien nie widzialam sie z A,
od razu jak sie spotkalismy, spytal co robilam w srode, czy bylam na baletach. PAtrzac mu prosto w oczy, bez zadnego zająkniecia powiedzialam "NIE".
Moge klamac, wkrecac, po moich oczach i zachowaniu nigdy nikt nie pozna, czy mowie prawde, czy klamie.
Nikt mnie nie rozkmini
Nie miewam wyrzutow sumienia.
Bo tak wlasciwie to po co sie zadreczac tym co kiedys gdzies tam mialo miejsce, ale tak naprawde nic nie znaczylo?
Bynajmniej dla mnie....

Jedno wiem.
Kocham mocno, ale krótko
  • awatar Gość: zawsze mialam podobnie. Jak juz dostalam to co chcialam, to przestało mi zalezec. Ale odkąd pokochalam naprawde mocno, to sie zmieniało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
kurde dawno nie pisalam, nie mam ostatnio czasu
troche sie dzialo, moze jak bede miala wolna chwile to napisze he

PS: wlosy nie wypadly
  • awatar Gość: a jaki kolor w koncu ??
  • awatar Gość: a to czemu?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
siedze wlasnie z farba na glowie
znowu
teraz sie boje
ze wypadna mi te wlosy calkiem
taka dawka rozjasniacza w przeciagu trzech dni to naprawde hardcor
modlcie sie zebym nie zostala lysa
ja pierdole
  • awatar majkaa: też to przechodziłam jak robiłam z rudego blond, włosy mi już zaczynały trzeszczeć ale nie wypadły, więc relax nie będzie tak źle:)
  • awatar Gość: ja tez dzis pomalowalam... na czarno.. kompletnie mi kolor nie pasuje wygladam jak jakas metalowa... :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
u gory blond jest, a dalej wszystkie odcienie rugego
ja pierdole, ladnie styralam
w piatek znowu farbuje, musze cos z tym zrobic
koniecznie
wstydze sie wyjsc teraz z domu
a mialam isc na balety dzis
nie wiem co zrobic
  • awatar love is enough: moje wlosy też nie łapią farby blond :/ dwa razy probowalam i wyszlo pomaranczowe gówno,wiec dalam sobie spokoj :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
z ostatniej chwili
mega spontan
bedac w carrefurze kupilam dwie farby
uwaga BLOND !!!
zaraz ide splukac, chyba bede zolta hah
boje sie, dam znac pozniej co jest grane
 

 
chyba sie uzaleznilam od tego allegro smiesznego,
dzisiaj znowu tu siedze
i wlasnie kupilam dzinsowa spodniczke za cale 10.50!!
ale okazja
osz fak
 

 
nie widzialam sie z A wczoraj,
bo cos tam robil z jakims tam ziomkiem,
dzis tez nie, bo do 22 bylam w pracy
jutro tez sie pewnie z nim nie zobacze,
bo jakies balety sa w planach
znowu bedzie mozna poszalec hehe

kolega z sobotnich baletow na szczescie juz nie dzwoni, ani nie pisze
mam nadzieje ze sobie odpuscil

a jakby sie ktos pytal o moje sumienie...
hmm... nie mam wyrzutow sumienia,
wczoraj bylam na lekkich lekach, czy A nic nie wie, ze gdzies bylam itd, ale skoro wiem, ze nic nie wie, to czym mam sie teraz martwic?
niczym
 

 
taką o bym chciala

http://allegro.pl/item645980855_professional_simona_turkus_dress_at_work_l_14.html#gallery

moze za minus 10 kilo wygladalabym w niej w miare dobrze
  • awatar Gość: do tego to trzeba patykiem byc a co z A. ?? przegielas na tych baletach z tym kolesiem i malinkami !!!!!!!!!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
juz chyba z 7 godzin siedze na allegro
dobra jestem, nie ma co
obczajam wszystko